sobota, 18 sierpnia 2012

Rozdział 4

    Padał deszcz, nie zważając na pogodę siedziałam na tarasie, ubrana w bordową bokserkę i dżinsowe spodenki. W rękach obejmowałam gorącą kawę, której ciepło wypełniało mnie od środka. Odcięłam się od świata. Nikt mi nie potrafił pomóc, oprócz Abbie. Emma przychodziła ze mną rozmawiać, ale nie wychodziło jej. Nie wiedziała co się ze mną dzieje, była załamana i to przeze mnie. Niestety życie nie jest kolorowe, jak mogło się wydawać.
-Kochanie, umówiłam Cię z psychologiem. Tak nie może być, martwimy się o ciebie - podeszła Emma.
- Ja się nigdzie nie wybieram! Do żadnego psychologa! Ze mną jest wszystko okey! - zbulwersowałam się i zatrzasnęłam się w swoim pokoju. Czułam się w nim najbezpieczniej. Pewnie chcecie wiedzieć co się ze mną dzieje. Jestem uzależniona od narkotyków i nie chcesz przestać ich brać. Lubię być pod ich wpływem. Wtedy czuję się wolna, humor mi się poprawia. Odcinam się od problemów. Moi opiekunowie o tym oczywiście  nie wiedzą. Usłyszałam muzykę, podeszłam do łóżka, spod poduszki wyjęłam telefon. Na wyświetlaczu pojawił się napis " Harry ". Dzwoni codziennie kilka razy, a ja za każdym razem odrzucam połączenie. Wyłączyłam telefon, sięgnęłam pod łóżko i wyciągnęłam kolorowe pudełko. Wyjęłam z niego ciemny zeszyt i długopis.

" Kolejne nieodebrane połączenia od Harry'ego! Myślał że mi się podoba i tak po prostu może mnie pocałować?!  
Emma wysyła mnie do psychologa!! HELP!!! "

To jest coś w stylu pamiętnika, nikt o nim nie wie i lepiej żeby się nie dowiedział. Są tam moje przemyślenia, a osobą która może je przeczytać jestem JA, tylko i wyłącznie. 
- Lizzie, musimy jechać - zakomunikowała Emma stojąc za drzwiami. Głęboko westchnęłam.
- Tylko się przebiorę - chcę mieć to z głowy. Odziałam się w szaro-biały, duży sweter, rurki i szare Vansy. Rozczesałam włosy i wyszłam z pokoju.
Weszłyśmy do samochodu, usiadłam po stronie pasażera, a Emma na miejscu kierowcy. Ruszyła. 
    To spotkanie było nie potrzebne, psychologowi nic nie powiedziałam. Ufam tylko sobie i pamiętnikowi.. Miałam tej pani powiedzieć " Więc biorę narkotyki i mam wyjebane na wszystko. "? Raczej nie. Nie chcę iść na odwyk. Abbie stara się mnie zrozumieć, ale niezbyt jej to wychodzi. Nie zwierzam jej się z wszystkiego. Obiecała że nikomu nie powie co się ze mną dzieje, trudno jej jest dotrzymywać słowa w tej sprawie, ale musi. Obietnica to obietnica. 
- Wychodzę! - krzyknęłam w drzwiach i wyszłam na dwór. Dochodziła dziewiętnasta, więc mam tylko dwie godziny na wciągnięcie działki i wrócenie do domu. W połowie drogi stanęłam jak wryta. Loczek & jakaś brunetka, idą uśmiechnięci od ucha do ucha, za rączki. Jeszcze kilka godzin temu do mnie dzwonił tysiąc razy, a teraz?! Próbowałam udawać silną, przeszłam obok nich, nie zwracając na nich jakiejkolwiek uwagi. Czułam ukłucie na sercu, ale co to znaczy? Zaczęłam biec w stronę opuszczonego budynku w którym  znajdowali się moi znajomi od dragów. Gdy weszłam do budynku, poczułam zapach alkoholu. Skręciło mnie trochę i szłam dalej. Na środku pomieszczenia był niewielki stolik a wokół niego siedzieli: Max, Ian i Spencer. Kolejny raz widzę ich w tej samej pozycji. Usiadłam obok Spencer'a, Ian podał mi działkę, przystawiłam rulonik do dziurki nosa i wciągałam proszek z kartki. Po zrobieniu tej czynności w czwórkę weszliśmy na dach budynku i robiliśmy PARTY HARD. Max miał ze sobą kilka puszek piwa, rozdał po jednej dla każdego. Opróżniłam metalowy pojemnik, zaczęłam chwiejąc się, iść do brzegu dachu. Chłopcy odprawiali jakieś dzikie tańce, Ian'owi objawiła się Smerfetka. Stanęłam i spojrzałam w dół.
- Ale tu niskoo... A nie wysoko! Oo nisko!!! - po chwili poczułam silny ból który sparaliżował całe moje ciało.
   

**** 
POSTANOWIŁAM DALEJ PISAĆ. WIEM KRÓTKI ROZDZIAŁ/... PIĄTY POSTARAM SIĘ ZROBIĆ DŁUGI.

KOMENTUJCIE :3 
 

8 komentarzy:

  1. Geniaalne, kochanie! Wiesz, że kocham Twoje opowiadania! Jutro ma być next! Okey?!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wysoko .... niskoo ;) hahahhah @AwwwwwZAYN

    OdpowiedzUsuń
  3. Boze kocham twoje opowiadania sa zajebiste

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana dobrze ze go dalej konczysz bo jest świetny :> chce jutro kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham te opowiadanie!!możesz mnie informować o nn??zostawiam mój nick z tt: @i_love_music_PL

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały rozdział! :D
    Nie mogłam oderwać się od czytania;)
    Weszłam tu pierwszy raz i się nie zawiodłam.
    Na prawdę niesamowity blog.
    Bardzo interesujący:D
    Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału:)
    Dzięki za komentowanie mojego bloga.

    Zapraszam do mnie: http://mysecretsaresecret.blogspot.co.uk/
    http://isthereonlyonedirection.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  7. Na blogu http://stories--about-1d.blogspot.com/ pojawiła się ankieta na konkurs "Opowiadanie miesiąca Wrzesień" Zgłosiłaś się i twój numerek w ankiecie to: 22 Namawiaj swoich czytelników do głosowania. Życzę ci powodzenia ;)
    + Dodaj się do obserwatorów. ^.^
    Abbie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Oh... trafiłam tu przypadkiem, ale ten rozdział jest niesamowity *.* Czyżby spadła z dachu? A może mi się wydaje? Czekam niecierpliwie na nową notkę.
    Przy okazji zapraszam do mnie : http://when-i-see-stars.blogspot.com/ ^^

    OdpowiedzUsuń